W Dzień Psa sosnowiecki ZUS zaadoptował Dzielną ze schroniska

Pracownicy sosnowieckiego oddziału ZUS wraz z dyrekcją, włączyli się do akcji miejskiego schroniska i wirtualnie zaadoptowali suczkę o wdzięcznym imieniu Dzielna. Co miesiąc będą przekazywać pieniądze na leczenie, rehabilitację i karmę dla zaadoptowanego czworonoga.


ZUS-owski piesek ma 2 lata i waży około 6 kg. Jest bardzo przyjaznym psiakiem, który niestety został mocno doświadczony przez los. Pod koniec marca 2019, suczka wpadła pod samochód, połamana i w ciężkim stanie (pęknięta śledziona, krwotok wewnętrzny, obustronne wypadnięcie rzepek, problem z lewym biodrem, wypadnięty dysk, przesunięty kręg, ucisk na rdzeń kręgowy, brak czucia skórnego) trafiła pod opiekę Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Sosnowcu i Stowarzyszenia Nadzieja Na Dom. Po operacji ratującej życie Dzielna, bo takie imię dostała, zaczęła walkę o sprawność pod okiem fachowców. - Obecnie piesek zakończył rehabilitację w specjalistycznym ośrodku, która trwała 2 miesiące. Jest energiczna, posłuszna oraz spragniona kontaktu z człowiekiem. Jak mówią opiekunowie ze schroniska Dzielna coraz lepiej chodzi na tylne łapy, odzyskała czucie skórne oraz poprawiła się kondycja jej kręgosłupa. Nadal jednak wymaga rehabilitacji i potrzebuje pieniędzy na drogie leki. Stąd też pomysł, by włączyć się w wirtualną adopcję, a nasi pracownicy z ogromnym zaangażowaniem chcą przystąpić do finansowego wsparcia Dzielnej - mówi dr Małgorzata Męcik, koordynator ds. komunikacji społecznej i edukacji w sosnowieckim oddziale ZUS.
Wirtualna adopcja Dzielnej przez sosnowiecki ZUS rozpoczęła się 1 lipca. Idealnie wpisała się w obchodzone tego dnia święto, czyli Dzień Psa. Ustanowiono je w 2007 r., a powstało z inicjatywy polskiego czasopisma „Przyjaciel Pies”. Dlaczego 1 lipca? To latem właśnie najwięcej psów trafia do schronisk, ponieważ ich nieodpowiedzialni opiekunowie nie mają pomysłu, co z nimi zrobić podczas wakacyjnych wojaży. Dzień Psa jest dobrą okazją, by zastanowić się nad tym, jak traktujemy psy w naszym społeczeństwie. Jest też częstym punktem wyjścia dla akcji adopcyjnych i pomocowych prowadzonych przez organizacje prozwierzęce. Schroniska pełne są niechcianych zwierząt. Niektóre latami czekają na swój dom. Najmniejsze szanse mają zwierzęta starsze i schorowane. Adopcja wirtualna polega na pomocy wybranemu psu lub kotu. Obecnie prowadzi ją wiele schronisk. - Mamy nadzieję, że przykład sosnowieckiego ZUS zachęci inne instytucje czy firmy do pomocy schorowanym i bezdomnym zwierzętom. Tak niewiele wysiłku z naszej strony może sprawić, że poprawi się los wielu zwierząt. Nie każdy może wziąć zwierzaka do domu, ale każdy może finansowo pomóc - dodaje Beata Kopczyńska, regionalny rzecznik prasowy ZUS w województwie śląskim.


Źródło: Informacja prasowa Zakład Ubezpieczeń Społecznych