Myszka

Napisane przez Marzena Kiczka
Utworzono: 30 czerwiec 2016

W wiejskim domku od ogrodu,
w małej norce, trochę zboku
myszka szara zamieszkała,
cała szara taka mała!
Czarne oczka i wąsiki,
drobne łapki, nosek Miki
i ogonek jak sznureczek.
Drobne ciałko - przecież wiecie
jak te myszki wyglądają,
szumią nocą, rozrabiają.
Rano czmychają do norek,
by nie dorwał je potworek,
znaczy kotek od sąsiada,
który pewnie myszki zjada.
W domku tym mieszkają dzieci,
mama, tata, dziadek, babcia,
która często w starych kapciach
szura rano po podłodze.
Myszka mija ją po drodze,
bo nad ranem idzie spać.
Babci nie ma się co bać.
Mruczka owszem - to gagatek,
przychodzi tu na obiadek,
który szykuje mu dziadek.

Ma futerko czarne całe,
a na łapkach plamki białe.
Rano skrada się do Zosi,
która pyszności mu znosi.
Ciepłe mleko i babeczkę,
czasem tez sera kuleczkę.
Ser - twarożek ze śmietany,
wtedy pyszczek umazany
aż po wąsy kotek ma!
Serek zjada on raz dwa.
Potem idzie do ogrodu,
by poleżeć w plamie słońca,
wylegiwać się bez końca!
Ucieka gdy pada deszcz,
nie lubi mieć mokrą sierść.
Zosia ma starszego brata,
który często tak jak tata
idzie nad staw łowić ryby.
Mama za to zbiera grzyby.
Mała myszka zamieszkała
i ich wkrótce pokochała,
bo jej wcale nie gonili
i podjadać nie bronili
smakołyków, które babcia
szykowała w kuchni w kapciach.

Marzena Kiczka